dzieckoapodroze

W podróży. W restauracji. Na kawie.

09:37

Cudowny widok z SeaTowers w Gdyni.


Podróż jest dla mnie wartością samą w sobie. Lubię odkrywać nowe, miejsca, smaki, zapachy. Jako osoba wrażliwa na kontekst historyczny zawsze szukam prawdy schowanej "pod chodnikami". Kiedy jestem w Chorwacji - czytam o rozpadzie Jugosławii, kiedy jestem w Warszawie słyszę ruiny wołające spod ziemi. Kiedy relaksuję się w pięknej agroturystyce na Warmii chłonę historię Mazurów - dawnych mieszkańców tamtych ziem. Nawet, kiedy wracam w moje rodzinne strony -
 na "Dziki Zachód" Polski ciągle zastanawiam się, kto był tam przede mną. Taka jestem. Właściwie tacy jesteśmy z mężem oboje. Uwielbiamy patrzeć szerzej i szukać prawdy o miejscach, w których się znajdujemy. Oprócz kontekstu historycznego ważny jest dla nas walor estetyczny. Zazwyczaj omijamy główne szlaki turystyczne i wyszukujemy (mój mąż ma do tego prawdziwy talent) miejsca klimatyczne, designerskie, autentyczne i bez kiczu.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że tą specyficzną wrażliwością zarażamy naszą Polę. Od samego początku, kiedy pojawiła się na świecie dużo podróżowała. ( Wynikało to niejako z konieczności, gdyż szybko okazało się, że pomimo moich ciążowych wyobrażeń odległości między nami a najbliższą rodziną się nie zmniejszają. Rozwój badań nad teleportacją również nie wygląda na na razie tak spektakularnie jakbym sobie tego życzyła. ) Zabieraliśmy ją do jednych dziadków, do drugich, wychodziła z nami do sklepów, restauracji i na ukochaną przez nas kawkę.  Jako półroczna dziewczyneczka pojechała  z nami na pierwsze wakacje...

Oczywiście, że podróżowanie z dzieckiem może sprawiać (przynajmniej na początku) trudności. Może być niewygodnie, stresująco, głośno i generalnie trochę inaczej niż do tej pory. Inni mogą Wam mówić, że to niepotrzebne, że to problem, że niebezpieczeństwo, dodatkowy kłopot...Ja myślę, że ten cały trud się opłaci. Będzie Wam coraz łatwiej wychodzić i podróżować, a nauka przez doświadczenie będzie dla waszego dziecka najlepszą, jaką możecie mu zapewnić

Pola ma skończone dwa lata i uwielbia wyjazdy. Te większe i te mniejsze sprawiają jej dużo radości. Lubi zmieniać "domy", łóżeczka, okolice. Pokazujemy jej, że jej świat może być coraz większy, a ona chętnie tą wiedzę chłonie. Widzę jak z wyjazdu na wyjazd dociera do niej coraz więcej bodźców, wrażeń, jak coraz większą budzimy w niej wrażliwość. Podobnie jak my doskonale odnajduje się w pięknych, designerskich przestrzeniach. Podobnie jak my może przesiadywać w kawiarni ze swoją czekoladową kawką. Podobnie jak my bierze w rękę lifestylowe magazyny i wyszukuje w nich interesujące ją zdjęcia. Oprócz tego ciągle się czemuś dziwi, ciągle o coś pyta, ciągle się zachwyca.

Patrząc na nią coraz bardziej czuję, że nasze nowe, trwające od dwóch lat życie jest cudownie podobne do tego, które dobrze znam...

SeaTowers w Gdyni

Gdyńskie wybrzeże.

Wieczorne odcienie.

Zabawy na plaży.

"Kawka" z piankami


Zdjęcie pt "Pożegnanie męża" ;)

Pan i Pani Baika ;)

P.S. Wszystkie zdjęcia pochodzą z wyjazdu do Trójmiasta. Miał to być wyjazd tylko na ślub przyjaciół, ale zrobił nam się z tego bardzo długi weekend. Ten weekend trwa nadal. :) 



You Might Also Like

0 komentarze