DIY

Lisie sprawy. Kompletny kostium lisa w mniej niż dwie godziny.

16:17

Wybaczcie, że chwilę mnie nie było. Październik był zwariowanym miesiącem! Już się skończył (sama nie wiem, czy "na szczęście" jest najlepszym określeniem ;)) i mogę zabrać się do regularnej pracy.
Dzisiaj w ramach cotygodniowych inspiracji chciałam zaprezentować Wam lisi strój, który przygotowałam dla Poli na Halloween w The Little Gym. Wiem, że spotkał się on ze sporym zainteresowaniem z Waszej strony dlatego postanowiłąm pokazać Wam go nieco dokładniej.
Jeśli chodzi o samo Halloween to nie potrafię przekonać się do przebierania się za duchy, strzygi i potwory. Czuję, że to nie do końca jest mój klimat i sposób na przeżywanie ostatniej październikowej nocy. Poszłam więc w przebraniu w coś, co kojarzy się z jesienią i jej kolorami. Lis wydał mi się być idealny. Pola była zachwycona, a ja byłam pod wrażeniem swoich "szyciowych" umiejętności. Dopiero uczę się swojej stebnówki i świeżutkiego overlocka, ale muszę przyznać, że efekt końcowy był świetny. Czy pisałam już, że całość powstałą w mniej niż dwie godziny?

 
maska i ogonek wykonane były z filcu


futrzana kamizelka dopełniła lisie przebranie


dla siebie przygotowałam opaskę z uszami


filcowa maska

wszystkie przeszycia robiłam na maszynie


komplet


Cudny prawda? Wyobraźcie sobie jak wyglądała w tym kostiumie Pola <3 :)


You Might Also Like

2 komentarze

  1. Super. Z tego, co widzę na blogach to liski są teraz "na topie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zdecydowanie nastał "sezon na lisa" ;)

      Usuń