architektura

Nasze miejsca. Idealne miejsce na weekend. Poziom 511 Design Hotel and Spa.

15:37

Dzisiaj znowu będzie o podróżowaniu!
Są ferie!
Zbliża się weekend!
...

Kiedy jak nie teraz mogę zaprosić Was w wyjątkowe miejsce? :)


piękna bryła głównego budynku, w którym mieści się lobby, basen oraz część pokoi

Ponad trzy lata temu, (tak...to było latem 2012 !), gdy byliśmy z naszym chrześniakiem w Ogrodzieńcu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej wzniosłam oczy ponad bazarową estetykę tego miejsca i dojrzałam minimalistyczny biały napis na czarnym tle. "Poziom 511". Byłam bardzo zaintrygowana. To były czasy, gdy poza wielkimi miastami oszczędne w formie banery były rzadkością. (Naprawdę, w tej kwestii jest obecnie w naszym kraju duuużo lepiej!) Gdy tylko wróciliśmy z rodzinnej wyprawy do domu wpisałam nazwę 511 w wyszukiwarkę i przepadłam...

Koncept totalny. Prowadzony od początku do końca przez architektów z pracowni Grupa + Architekci. Spójny, designerski, przestronny...  Naprawdę zachwycający!
Pamiętam, że musiałam go zobaczyć na żywo.
Teraz!
Zaraz!
.
.
.
Raptem kilka dni później siedzieliśmy z mężem w samochodzie i jechaliśmy do Ogrodzieńca na urodzinową kolację. Ta wizyta tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że chcę tam spędzić więcej czasu. Musiałam czekać kilka miesięcy, aż w styczniu 2013 udało nam się wykroić z tygodnia dwa dni i wyjechać. To był wyjazd bardzo relaksujący, wyciszający i pełen estetycznych doznań. Na zewnątrz było bardzo zimno,  więc oprócz porannego biegania nie wychodziliśmy z hotelu. Basen, kawa, restauracja, kolorowe magazyny (wtedy wydawany był jeszcze Ramp!) , kawa, restauracja, kawa, książka, sauna... Tak wtedy wypoczywaliśmy...
 
zimy były jeszcze śnieżne

Lobby
Dawne nawyki. Kawa i magazyn.
 
Widok na recepcję.

Pamiętam, że Poziom 511 zachwycał mnie wtedy na każdym kroku. Od niesamowitego basenu, przez dobrze zaopatrzoną biblioteczkę, smaczną kawę, wygodne pokoje i cudowne widoki. Wszystko było tam takie spójne! Identyfikacja wizualna, designerskie meble... nawet wykładzina projektowana była na indywidualne zamówienie! Nie miałam wątpliwości, że jest to jeden z bardziej przemyślanych architektonicznie konceptów hotelowych z którymi miałam do czynienia...

In plus:
+ cudowna architektura, niebanalny design
+ milion cudownych, estetycznych wrażeń
+ strefa relaksu - basen, sauna na wysokim poziomie
+ trasy biegowe dookoła hotelu, bliskość natury
+ Spa Irena Eris
+ fajne położenie - na uboczu, ale blisko atrakcji Jury Krakowsko-Częstochowskiej (są rowery, jest sprzęt do wspinaczki)
+ biblioteczka w lobby

In minus:
- pokoje w części dawnego schroniska mają dość ciasne okna (wynika to oczywiście z tego, że ta część hotelu to adaptacja) Pamiętajcie o tym dokonując rezerwacji!
- obsługa, która sprawia momentami wrażenie napuszonej (nie wiem jak jest w części hotelowej obecnie, ale podczas moich ostatnich wizyt w restauracji nie byłam zachwycona)
- częste imprezy zamknięte - to oznacza np. zamkniętą restaurację,


Kącik biurowy w pokoju.
 
Autorska wykładzina.

Ciekawie zaaranżowana część sypialni
A za oknem...
pieńki malafora w lobby
pani fotograf w dawnej fryzurze
Od 2013 czasu sporo się w moim życiu zmieniło. Obecnie wypoczywamy trochę inaczej... Mniej statecznie, a bardziej w klimacie "czemu?"  Zastanawiam się, jak odnaleźlibyśmy się w hotelu Poziom 511 teraz. Czy pobyt z Polą nadal byłby tak przyjemny? Jeździmy w córką w wiele miejsc, zarówno tych bardzo designerskich jak i skromniejszych. Czy hotel udźwignąłby nasze obecne wymagania?  Przecież wiele niedociągnięć mogłam kiedyś wybaczyć dlatego, że byłam całkowicie oczarowana...
Jak byłoby nam w Poziomie 511 teraz, z dwulatką? Nie wiem... Mam nadzieję przekonać się o tym niedługo :)
zima więc zimno ;)

P.S. Wszystkie zdjęcia wykonałam trzy lata temu Iphonem 4, wybaczcie ich jakość, ale wtedy telefony nie robiły takich cudów jak dzisiaj:)

You Might Also Like

0 komentarze