bliskosc

Moje rodzicielstwo. Wrażliwość.

12:14

Och zastanawiam się ostatnio dużo. Za dużo chyba...

Widzę jak Pola rozwija się w bardzo szybkim tempie, każdego dnia wchodząc na wyższy poziom wiedzy o świecie. Niedawno pisałam wam o ciągłym zadawaniu pytania "Czemu?" Teraz nadal pojawia się to pytanie, ale zaczyna ono dotykać coraz poważniejszych tematów, coraz większych drobiazgów.




Niesamowite jest to, że dzieci przed ukończeniem przez nie pierwszego roku życia porównujemy właściwie głównie poprzez cechy natury fizjologicznej. Ile śpi, ile je, w jaki sposób się złości, czy już siedzi, raczkuje, chodzi... Cechy charakteru są jeszcze wtedy uśpione. Oczywiście możemy powiedzieć, czy dziecko jest np. HNB (z rodz. bliskości High Need Babby - Dziecko o Dużych Potrzebach), a co bardziej wnikliwi rodzice są w stanie ocenić jakie są ulubione aktywności dziecka, jego przysmaki ale i również jego lęki, Nie są to jednak cechy, które są widoczne przy pierwszym kontakcie, bo wtedy jest jeszcze po prostu za wcześnie na nazywanie ich.  Jak często zdarzyło mi się, że ktoś oceniał Polę: "grzeczna", "niegrzeczna" tylko dlatego, że była wyspana/śpiąca, najedzona/głodna...

Obecnie przy mojej dwulatce jest już inaczej. Coraz bardziej widzę jakie cechy charakteru przejawia. Nie przypisuję ich jednak do niej w bardzo zdecydowany sposób. Chcę uniknąć szufladkowania, ponieważ uważam, że jest to bardzo ograniczające i w konsekwencji krzywdzące dla dziecka.

Jedno, mogę powiedzieć o mojej córce już teraz i jest to ciekawe, bo nie jest to cecha charakteru sama w sobie, a chyba bardziej sposób odczuwania świata. Pola jest wrażliwym dzieckiem, Wrażliwym, ale przy tym zdecydowanym i pewnym swego. Myślę, że stanowi to nie o jej kruchości, a raczej o sile. Ta wrażliwość otwiera przecież wiele dróg i możliwości, ale wymaga też dużej pracy nad sobą. Pozwala w głęboko doświadczać świata z jego złymi i dobrymi cechami, ale jest też dużą odpowiedzialnością w rękach rodziców. Na pewno łatwiej jest być zranionym, ale można też tą wrażliwość wykorzystać i zbudować dzięki niej codzienność, która będzie otuleniem, miłością i pięknem.

Zastanawiam się czy wrażliwość Poli jest nabyta i czy wynika ona z tego, w jaki sposób ja pokazuję jej świat? A może to jest wrażliwość, z którą dziecko się po prostu rodzi? Jedno dostaje jej więcej, inne mniej. Każdy z nas jest inny i to jest piękne. Nie da się tego wartościować na żadnej skali, ani powiedzieć, że jest to cecha in plus albo in minus. Jest to natomiast cecha, która na pewno determinuje nasze życie. Nasze wybory. Naszą estetykę. Nasze odczuwanie świata i postrzeganie piękna. Pewną wrażliwość po prostu nosi się w sobie. Nie wiem czy to jest lepiej, czy gorzej. Po prostu jest.


No i co? Miałam pisać dzisiaj o czymś zupełnie innym ,ale zastanawiam się ostatnio dużo. Za dużo chyba...

You Might Also Like

0 komentarze