art

Recepta na mój salon. Trochę skandynawii, trochę vintage i dużo miłości.

11:21

Nasz wyjazd do Warszawy zbliża się wielkimi krokami. Ciężko mi rozstawać się z mieszkaniem, do którego mam wielki sentyment. W końcu to tutaj stworzyliśmy prawdziwą rodzinę i dom. Wnętrze naszego krakowskiego mieszkania ewoluowało bardzo przez ostatnie lata. Bardzo długo wyglądało tak jakbyśmy dopiero się do niego wprowadzili. Wielu rzeczy nie zdążyłam jeszcze zmienić, a już będę musiała się z nim żegnać.
Mimo, że na blogu skupiam się na treściach parentingowych to chciałabym Wam dzisiaj pokazać swój salon. Uwielbiam go, a po ostatnich modyfikacjach uwielbiam go jeszcze bardziej. Ta przestrzeń jest wynikiem ewolucji mojego stylu przez ostatnie lata. Coraz bliżej mi do rzeczy vintage, których wcześniej nie lubiłam. Coraz bardziej chcę urozmaicać przestrzeń rzeczami unikalnymi i wyjątkowymi. Coraz bardziej wiem czego chcę.
To chyba dobry czas na zmiany? Prawda? ;)
Życzę Wam ciepłego przyjemnego tygodnia i lecę pracować nad pokoikiem dla rocznej Hani. Szczegóły wkrótce.

Trochę chłodu, trochę natury, trochę vintage. Mieszanka idealna.
Biblioteczka z mini galerią. Wzór chevron na szafkach robiłam sama i opisywałam tu 
Jeden z obrazów to prezent na rocznicę ślubu, grafika po lewej przedstawia zabytkowy, drewniany kościół, w którym braliśmy ślub. Na stole zbieranina z pchlich targów. Szczególnie uwielbiam szwedzki pojemnik z żółtego szkła.

Nad wszystkim w tym domu czuwa łoś. Lampy wiszącej prawie nie widać na zdjęciu. I dobrze- jest absolutnie do zmiany (mam takie dwie, może ktoś chce?;))
Ostatni nabytek to lampa od Nordlux. tak prosta, a tak piękna!
Stolik, lampa, gazetnik? Mebel vintage to pamiątka po babci mojego męża. Zmieniliśmy tylko żarówkę.
Uwielbiam ten czarno-biały dywan z Ikea. Nad sofą obraz o Nawera, moja grafika, i oprawione opakowanie po słodyczach z ukochanej hiszpańskiej cukierni w małym hiszpańskim miasteczku w Andaluzji. Dużą grafikę upolowaliśmy w Ikea na Ikeaartevent.
Będzie mi brakowało tego miejsca.

You Might Also Like

0 komentarze