azyl

Teepee jako azyl na czas przeprowadzki.

11:20

Dużo wokół nas wszystkiego.... Kartonów, folii, książek, materiałów, kubków, płyt, ubrań, misiów... To niesamowite jak wiele rzeczy człowiek potrafi zgromadzić. Przeprowadzka jest dobra, bo przeprowadzka to oczyszczenie i zastanowienie się: "Czy ja naprawdę tego potrzebuję?"

Przeprowadzka jest jednak bardzo trudna gdy ma się dziecko. Chaos i bałagan powodują, że dorośli są niespokojni i rozdrażnieni. Nie mówiąc już o dziecku, które jest przecież barometrem naszych uczuć!

Pokój Poli został jeszcze na swoim miejscu. Zajmiemy się nim w ostatniej kolejności. Postanowiłam jednak w salonie stworzyć Poli mały kącik, azyl, w którym będzie mogła poczytać ulubione książeczki i pooglądać Peppę (Czy Wasze dzieci też tak lubią tę bajkę? To jakiś fenomen!) Chciałam żęby czułą się tam przytulnie więc do teepee dorzuciłam kilka uszytych własnoręcznie poduszek - gwiazdek i girlandę, którą przygotowałam kilka tygodni temu. Myślę, że Polusia znajdzie tam ukojenie od chaosu dookoła.

Teepee od nununu  to prezent od wujka.
Poduszki - gwiazdy uszyte przeze mnie. Ukochana lalka - Petronella :)
Girlanda z lnianych gwiazdek i muliny
Kosz z literką od  zRECZNEJ
Wszędzie gwiazdki:)
Przytulnie?
<3
Petronella już śpi:)
A Wy? Czy tworzycie Waszym dzieciom takie kąciki, które są dla nich azylem w trudnych chwilach?

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Piękne tipi, I poduszki twojego dzieła także bardzo śliczne :) Moja córcia na razie w trudnych chwilach czuje się najlepiej w ramionach mamy albo taty :) Ale już niedługo będzie buszowała po mieszkanku więc coś stworzymy :)

    OdpowiedzUsuń