blog

Nieobecność usprawiedliwiona... mam nadzieję.

19:14

Kochani,

Mam za sobą chyba pierwszy poważny kryzys związany z blogowaniem. Jak zauważyliście nie było mnie tutaj ponad dwa miesiące. Dlaczego tak Was zaniedbałam? Skąd wątpliwości i co właściwie się takiego dzieje, że nie było mnie przez tak długi czas?


Odpowiedzi są dwie:

"Brak weny"


Zdarzały mi się już takie momenty, że nie wiedziałam o czym pisać i że nie czułam co mogę Wam jeszcze pokazać. Ostatnie dwa miesiące były absolutnie wypełnione takim właśnie czasem. Utknęłam w codzienności między obiadami, sprzątaniem, prasowaniem, spacerami i wizytami w sklepach. Nie było może aż tak tragicznie jak to obecnie brzmi, ale rzeczywiście nie potrafiłam wykrzesać z dnia już niczego więcej. Oczywiście nie było tak, żebym nie robiła nic (jestem obecnie w trakcie realizowania arcyciekawego projektu, o którym opowiem Wam niedługo i mam masę postów pozapisywanych w wersjach roboczych), ale nie potrafiłam sobie wszystkich elementów poukładać tak, żeby wystarczyło jeszcze czasu na bloga. Musiałam trochę zwolnić, odpocząć i zastanowić się jak i o czym chcę jeszcze Wam pisać. Na szczęście już wiem. Mam trochę czasu i przestrzeni... Wracam :)

"Zmiany"


Jeszcze dobrze nie okrzepłam w dotychczasowym życiu, jeszcze tak naprawdę nie przetarłam swoich ścieżek w nowym, warszawskim mieszkaniu, a już okazuje się, że najprawdopodobniej wszystko się zmieni. Będą to oczywiście zmiany na lepsze, ale będą one na pewno sporym obciążeniem. Jeśli wszystko się powiedzie, wkrótce przeniesiemy się całą rodziną pod Warszawę w miejsce magiczne i bardzo piękne, gdzie wena na pewno mnie znajdzie :) Są tam sosny i kasztanowiec pod oknem sypialni, i przestrzeń i zapachy i ludzie i drewniana przedwojenna weranda. Plan jest, miejsce jest... oby tylko wszystkie trybiki w maszynie zadziałały jak trzeba! Trzymajcie koniecznie kciuki!

To tyle z mojej spowiedzi. Mam nadzieję, ze choć trochę rozumiecie i wybaczacie moją długą nieobecność. Obiecuję absolutnie poprawę i lecę edytować zaległe zdjęcia i posty:)


You Might Also Like

1 komentarze

  1. Brzmi zachęcająco i tajemniczo. Jedno jest pewne- na pewno będzie klimatycznie, więc trzymam kciuki, żeby wszystko się udało. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń