baby

Co słychać?

14:20

Co słychać?
Dobre pytanie i zastanawiam się jak na nie odpowiedzieć... Mam na koncie chyba najdłuższą w historii bloga nieobecność.


No więc co słychać?




Słychać noworodka. Słychać naszą drugą córeczkę - Maję, którą powitaliśmy na świecie 27 lutego. Słychać jak śpi i miarowo oddycha. Słychać jak zadowolona mlaska przy piersi. Słychać jak płacze, gdy przewijam jej 3 pieluchę z rzędu. Słychać jak się przeciąga. Niemal słychać jak rośnie...





Słychać też Polę- dumną, starszą siostrę, która wybiera dla dzidziusia ubranka i głaszcze gdy ten zapłacze. Czasem słychać jak jest zazdrosna i domaga się większej uwagi. Słychać też jak przesypuje paczuszki z małymi nasionkami marchwi, rzodkiewki, kalarepy, które niedługo wysiejemy naszym ogrodzie,

Słychać też nas - rodziców. Mamy znowu podkrążone oczy i nieprzespane noce na koncie. Słychać jak tłumaczymy Poli naszą nową rzeczywistość. Słychać jak wieczorami przewracamy kartki naprędce czytanych książek...

Na końcu słychać mnie. Słychać moje zniecierpliwienie gdy nie mogę zrobić dobrego zdjęcia na lubiany portal społecznościowy. Słychać szelest pustych kartek w kalendarzu. Słychać ekspres do kawy, który teraz parzy kawę wyłącznie bez mleka, czarną...
.
.
.
A za oknem słychać świat. świat, który znowu wydaje mi się, że się zatrzymał. Teraz już wiem, że to tylko tymczasowe zatrzymanie i wszystko znów zacznie pędzić do przodu za kilka tygodni lub miesięcy. Pozwalam sobie więc na to zwolnienie. Odpuszczam. Nie żeby tak wszystko, ale sporo. I wiem, że na moje potrzeby też przyjdzie czas, ale dopiero wtedy, gdy "wyprzytulam" już to nowe, małe ciałko. Jestem pogodzona ze sobą, światem i moim obecnym życiem.




Niedługo wracam do Was! Poczekajcie!
Tymczasem idę planować grządki w ogrodzie... :)

You Might Also Like

1 komentarze