biurko

Biurko przedszkolaka. Kompletny kącik do pracy za mniej niż 500 zł. DIY.

21:49

kącik do pracy
Niespodziewanie... a może właśnie bardzo spodziewanie ;) nadszedł czas, gdy moja starsza córka została przedszkolakiem. Nie obyło się bez przygód, ale o tym napiszę Wam przy okazji osobnego postu.

Jako początkujący przedszkolaczek Pola potrzebowała nowego miejsca do pracy. Wcześniejszy stolik i krzesełko, które również przerobiłam (częściowo widać je na zdjęciach o tu), ale nie zdążyłam Wam oczywiście pokazać, trafiły do gabinetu i czekają aż dorośnie do nich Maja (a musicie wiedzieć, że Maja waży już prawie 10 kg i sposobi się do chodzenia...;))

Biurko, przy którym Pola spędza obecnie dużo czasu było przeze mnie długo wybierane. Chciałam, żeby było dość duże, ale wąskie, żeby posiadało szufladki i oczywiście żeby było w neutralnych kolorach. Wspominałam jeszcze o cenie? ... No właśnie... Jak się domyślacie takie biurko nie istnieje, albo przynajmniej ja go nie znalazłam...
jasny i neutralny
Postanowiłam więc zrobić wymarzone biurko sama. W niezastąpionej IKEA znalazłam stolik do laptopa, którego wymiary pasowały idealnie.  Drewniany blat pomalowałam farbą akrylową w puszce a nogi farbą akrylową dla plastyków (kolor starego złota) Szufladki w środku zmieniłam tak, aby były różowe. Do biurka dobrałam w IKEA również krzesło. Zestaw pasował idealnie i kosztował w sumie 400 zł + trochę farby i trochę czasu. 
szafki są w środku różowe, drabinka z Pepco

dużo miejsca do pracy

białe pompony z bibuły pod sufitem

Nad biurkiem przyczepiłam złote kropeczki od Dekornika. Drabinkę upolowałam w Pepco. Pod sufitem przyczepiłam bibułowe pompony, które można kupić np tu za kilka złotych.
Całość jest wygodna, efektowna i nieprzegadana (skromnie to nie brzmi, ale jestem bardzo zadowolona z efektu;)) Pola jest zadowolona chociaż marzy jej się w tym miejscu kilka różowych dodatków... Już niedługo powieszę jej tutaj coś, co na pewno jej się spodoba. Muszę tylko dopaść męża z wiertarką.
złote kropeczki od Dekornika pasują idealnie

Najpierw gotowanie a potem praca, albo najpierw praca  potem gotowanie. ;)

sama chętnie bym tutaj rysowała :)
P.S. Ja wiem, że to już wiele razy pisałam, ale tym razem wracam tak na serio serio. Będzie mnie więcej i mieszkania mojego będzie więcej. Bo niby dlaczego nie? Tylko dzieci moich ciągle będzie mało. Bo niby dlaczego tak? ;)
<3

You Might Also Like

0 komentarze